koncert
Tribute to Leonard Cohen

koncert

Tribute to Leonard Cohen

Tribute to Leonard Cohen - Bilety na koncert

Tribute to Leonard Cohen - Wrocław Stary Klasztor - Sala Gotycka | Kupuj Bilety Online

W listopadzie miną trzy lata od śmierci kanadyjskiego barda, poety i pisarza, Leonarda Cohena.
4 listopada, w zaduszkowym nastroju, zapraszamy do Sali Gotyckiej w Starym Klasztorze na koncert "Tribute to Leonard Cohen".

Nieśmiertelne przeboje „In My Secret Life”, „Dance Me to the End of Love”, "Famous Blue Raincoat", "I'm Your Man" oraz inne ballady Leonarda Cohena usłyszymy w interpretacjach dwójki znakomitych wrocławskich wokalistów - Katarzyny Mirowskiej i Adama Sypuły, którym towarzyszyć będzie zespół muzyczny w składzie:
Robert Jarmużek - piano, key.
Jacek Berg - akordeon
Michał Polak - drums
MArcin Spera - bass
Marek „Stingu” Popów-elctr. & acoustic guitar, ukulele

Część utworów zaśpiewana będzie w oryginalnej wersji, a do części, polskich przekładów dokonał Adam Sypuła. Przekłady Sypuły bardzo wysoko ocenił zmarły w ubiegłym roku Roman Kołakowski, znany bard, tłumacz i długoletni szef Przeglądu Piosenki Aktorskiej.

CZYTAJ WIĘCEJ

Bilety

 KUP BILET

Brak wydarzeń w: Wrocław

Recenzje

Jestem rozczarowana koncertem. Szkoda pieniędzy. Konferansjerka słaba - zaczynała mówić gdy brawa jeszcze trwały i momentami trzymała mikrofon za blisko ust więc nie można było jej zrozumieć. Ogólnie akustyka na piętrze słaba. Odbiór zakłócały barowe zapachy popkornu i innego jedzenia. Ponadto było zimno. Wykonawcy pół biedy - Skubas wypadł najlepiej, Steczkowska, Cugowski i Piekarczyk dali radę choć to nie repertuar dla Steczkowskiej. Maleńczuk tragedia. Brak bisów.
Taką miałam ochotę na koncert z piosenkami zmarłego równo rok temu barda Cohena, że cena 150 PLN mnie nie zniechęciła. Efekt... daleki od oczekiwań... 1. Hala Stulecia nie ma klimatu dla kameralnej muzyki. 2. Dzwiękowiec był chyba "wczorajszy", ponieważ w ogóle nie przeszkadzało mu buczenie jednego z głośników. 3. Goście od światła w trakcie koncertu próbowali ustawień "ile fabryka dała". Nie przejmowali  się, że słuchacze zasłaniali oczy. A to, w jak sugestywny sposób padał cień mikrofonu  na Justynę Steczkowską i jej białą, obcisłą sukienkę... 4. Najbardziej podobał mi się Borysewicz, po prostu grał. Maleńczuk zaśpiewał dwie piosenki i w ogóle wiecej się nie pokazał. Zaraz sprawdzę, kto to Dziubas, ale pozytywnie mnie zaskoczył swoimi interpreracjami. Steczkowska wypadła bardzo dobrze (ale Cohena powinien śpiewać mężczyzna). Zaniedbanego Cugowskiego bronil tylko jego tembr glosu. I Piekarczyk (TSA).. 5. Bisów nie było. Publika zmykała. A i tak kolejka do parkingowych biletomatów.
Dorota z Wrocławia 11.11.2017 18:38
Taki nastrojowy koncert powinien według mnie być w bardziej kameralnej sali np. Capitol, NFM Na afiszach był inny skład zespołu niż był w rzeczywistości i nie było nigdzie o tym wzmianki.
Bawiliśmy się świetnie, tylko na innej imprezie.
mapapo 09.11.2017 11:22
Niestety, moja ocena tego nieszczęsnego wydarzenia to jeden wielki minus. Koncert był absolutnie FATALNY pod każdym względem, najgorszego sortu chałtura, absolutnie nie mający nic wspólnego z hołdem dla Leonarda Cohena. Na koncert przecież przyszli prawdziwi miłośnicy i znawcy Mistrza, którzy liczyli na prawdziwe uczczenie Jego pamięci, szczególnie w rocznicę śmierci. Tymczasem doświadczyli tylko wielkiego rozczarowania i niesmaku. W sumie - bolesna nauczka na przyszłość, żeby unikać imprez organizowanych przez Agencję ROYAL CONCERT niestety!
Marta Liwska 08.11.2017 21:19
Orkiestra grała na najwyższym poziomie i występ Pani Justyny Steczkowskiej robił ogromne wrażenie. Miło się też słuchało i oglądało Pana Cugowskiego i Skubasa.
Ditasek 08.11.2017 18:38
Występ tragiczny! Brak atmosfery, bardzo słaba prowadząca. Koncert trwał tylko 70 minut! Nawet nie było bisu. Inna rzecz, że przy jego poziomie publiczność nawet bardzo nie naciskała. Mógł to być magiczny wieczór - jest tyle pięknych ballad Cohena. A wyszliśmy z poczuciem, że ktoś odwalił chałturę - byle szybciej, zgarnąć kasę i do domu.
Świetni artyści, piękne interpretacje. Występ położyła akustyka, na początku przebrzęki z głośników i ogólnie poglos. Ale najgorszym koszmarem były operacje światłem kierowanie świateł na widownię, to była tortury! Co jakiś czas po oczach ostry snop światła sprawiał, że bolały aż gałki oczne. Założyłam okulary przeciwsłoneczne, trochę osłabił działanie i ból w zetknięciu się z tym stopem światła, ale gdy się sciemnialo- niewiele widziałam :) nigdy więcej! Przez pół koncertu przeciwdziałać z oczami wbitymi w podłogę, lub zamkniętymi. Koło mnie widzowie mieli podobne odczucia.
Dorota 08.11.2017 13:36
Koncert i wykonawcy super. Zakup biletów rewelacja. Mam duże uwagi do samej hali stulecia, we Wrocławiu, strasznie niewygodne śledzenia, jakaś masakra, chyba wszyscy widzowie mieli problemy juz po 30 min. Następnym razem wezmę poduszkę. Polecam ten rekwizyt wszystkim.
bolaca-d 08.11.2017 13:32
Koncert miał trwać 2h, trwał 1h 15 min. Nie było słychać w ogóle prowadzącej, muzyków trochę lepiej. Po co były kategorie biletowe, skoro i tak w trakcie koncertu można było się przesiąść. Ci artyści którzy wystąpili byli ok, ale było ich mało.
cieszę się że mogę wyrazić swoje zdanie i koleżanek na temat koncertu wczorańszego we wrocławiu totalna szmira i koncert trwał 1 godz i 25 minut a piosenkarze prawie uciekli z estrady koncert zrobiony tylko dla kasy aby naciągnąć ludzi na znanych artystów dziwie sie Steczkowskiej i reszcie a tak poza tym oprócz Skiby który zaśpiewał cudownie to nic nie wart tych pieniędzy oprawa świateł tak to było na poziomie fajne szkoda że nie przeczytałam recenzji na pewno bym zrezygnowała i wolałaby w domu przy lampce wina posłuchać piosenek Cohena MAM NADZIEJE ŻE NASTĘPNY KONCERT BEDZIE UDANY . MALEŃCZUK NIE POKAZAŁ ŻADNEJ KLASY CUGOWSKI RÓWNIEZ A I RESZTA TO KITU NATOMIAST ORKIESTRA SUPER
Renata 08.11.2017 12:29
Nigdy dotąd nie byliśmy na tak nieudanym koncercie. Zacznijmy od tego, że program koncertu zorganizowanego przez agencję Royal Concert nie był zgodny z tym co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy na scenie. Na dodatek koncert zaczął się z ponad 15 minutowym opóźnieniem kiedy widownia zaczęła już gwizdać i tupać. Koncert miał poprowadzić Andrzej Poniedzielski tymczasem źle, bełkotliwie i z pomyłkami zapowiadała go dziewczyna, której w trakcie zapowiedzi przeszkadzali kręcący się po scenie technicy. Faceci w czapkach i niechlujnych ubiorach wnosili i wynosili meble, mikrofony potrącając i zasłaniając prowadzącą, która ciągle powtarzała, że uczestniczymy w magicznym koncercie. Nie wystąpił zapowiadany Marek Dyjak. Nie usłyszeliśmy żadnego usprawiedliwienia tych zmian. Realizator światła kompletnie nie zrozumiał klimatu koncertu i muzyki Cohena i bez przerwy oślepiał widownię zamiast eksponować wykonawców. Realizator dźwięku chyba pracował w Hali Stulecia po raz pierwszy w życiu i wcześniej nie słuchał muzyki Cohena. Podobnie jak wykonawcy, którzy nie wiadomo gdzie szukali inspiracji do swoich interpretacji. Koncert robił wrażenie jakby nie miał reżysera a prób było niewiele albo wcale. A już oburzającym było zareklamowanie w trakcie koncertu kolejnego przedsięwzięcia tej agencji. Nigdy więcej nie kupimy biletu na koncert organizowany przez ROYAL CONCERT.
Dorota i Zbyszek 08.11.2017 12:09
Cóż, występ nie tylko nie zachwycił, ale nawet nie mogę go polecić. Utwory Cohena są trudne do zaśpiewania, jeszcze trudniejsze do przetłumaczenia i wykonawcy nie bardzo dali sobie z tym radę. Poza tym Hala Stulecia nie spełniała standardów sali koncertowej - bardzo zimno (już kolejny raz tak trafiliśmy). Siedząc opatuleni w płaszczach nie mogliśmy się doczekać końca, tak było zimno. Toalety i gastronomia też pozostawiają dużo do życzenia.
Monika 08.11.2017 11:41
Beznadziejny koncert, bardzo krótki,godzina z minutami nie warty swojej ceny, żałuje ze wydałam tyle kasy na bilety,organizacja kiepska 15 min spóźnienia oraz złe nagłośnienie do połowy koncertu,zaskakujące polskojęzyczne interpretacje utworów wolałabym anglojęzyczne ale cóż żałuje ze nie miałam szansy przeczytać czyjejś opini na pewno pomogłaby mi w decyzji o zakupie biletow
Karola 08.11.2017 11:38
Niestety koncert nie był porywający i to z wielu przyczyn, głównie organizacyjnych. Po pierwsze na sali było zimno, koncert opóźnił się mocno, ludzie przychodzili na salę nawet 30 min po rozpoczęciu (gdzie byli organizatorzy?), co bardzo rozpraszało uwagę. Nagłośnienie, zwłaszcza na początku beznadziejne, efekty świetlne może i fajne, ale okresowo bardzo oślepiały i trzeba było mrużyć oczy. Nikt nie pilnował porządku, musiałam zwracać uwagę osobom podchodzącym pod scenę i nagrywającym, że przeszkadzają i rozpraszają uwagę. No i koncert stanowczo za krótki, ok. 1 godzina i 20 min z konferansjerką? - cena stanowczo za wysoka za taką jakość, niestety będę unikała koncertów w Hali Stulecia, a byłam tu na koncercie Leonarda Cohena jak był w Polsce i chciałam odświeżyć wspomnienia :(
Zwykle nie oceniam szczególnie gdy jest raczej negatywna ale (może) dla dobra widzów przyszłych imprez kilka uwag: - operator światła to raczej kapral śledczy. Atak światłem na oczy widzów nie tylko nie pozwalał obserwować sceny ale był to intensywny proces uszkadzania wzroku. - strona aranżacyjno - organizacyjna nie budzi zachwytu - ratunkiem byli wykonawcy, a w szczególności Pani Steczkowska
Grupa zblazowanych artystów , która odwala fuchę. Przy takim zaangażowaniu środków można było stworzyć ciekawe widowisko.Całe widowisko niewiele ma wspólnegoz Cohenem.
Andrzej 08.11.2017 11:26

PROMOCJA DNIA

-25%

Gdynia
25.10.2019 19:00

bilety od 45,00 zł

KUP BILET

Polecane

KULT

KULT

(77)

najblizsze wydarzenie
03.11.2019 18:00

bilety od 60.00 PLN

Wrocław inne wydarzenia