spektakl
Atrakcyjny pozna panią

spektakl

Atrakcyjny pozna panią

Atrakcyjny pozna panią - Bilety na spektakl teatralny

Atrakcyjny pozna panią | Bilety Online, Opis, Recenzje | 2019, 2020

"Atrakcyjny pozna panią..." to komedia, która powstała w 2000 roku, stając się prawdziwym hitem teatralnym. Blisko 1000 prezentacji w Polsce i za granicą, komedia ta była także pierwowzorem popularnego filmu o tym samym tytule. "Atrakcyjny.." pozwraca teraz na scenę w nowej odsłonie i gwiazdorskiej obsadzie. 
 
Jeszcze niedawno bez specjalnego skrępowania używano określeń "stara panna" czy "stary kawaler". Dziś, w dobie poprawności, te same osoby nazywamy singlami. Stary kawaler był pośmiewiskiem, a stara panna obiektem żartów. Do singli zaś przylgnęło bezpieczne określenie "samotnych z wyboru". "Atrakcyjny pozna panią" nie jest komedią o singlach po japońsku, grecku, czy żydowsku. Jest prawdziwą, polską, historią o Stasiu - starym, wiejskim, kawalerze, który w poszukiwaniu żony dopuszcza się oszustwa. Daje prasowy anons i kłamie w nim ile wlezie. Podaje się za przystojnego i majętnego biznesmana, mieszkającego w wiejskiej posiadłości, choć w rzeczywistości mieszka w rozpadającej się chałupie i sama uroda Stasia pozostawia wiele do życzenia. Marzy o żonie pięknej i młodej, takiej, jakie widuje w kolorowych pismach. W sposób kategoryczny odrzuca zaloty sąsiadek, które dowiedziawszy o jego poszukiwaniach, spieszą zaoferować swoje wdzięki i talenty. W miłosnych rozterkach, dzielnie wspiera Stasia jego wierny druh - Rysio, wieloletni przyjaciel i kompan "do szklanki" . Stasio zaś wspiera dobrym słowem i doświadczeniem Wojtka - młodego sołtysa, nieszczęśliwie zakochanego w jakiejś tam Mariolce. Mija kilka dni i anons przynosi zaskakujący skutek: do wsi przyjeżdża piękna, młoda, dziewczyna, wyglądająca jak prawdziwa dama... I dopiero teraz zaczynają się prawdziwe kłopoty i prawdziwe kłamstwa. 
 
Obsada: Sylwester Maciejewski, Mikołaj Roznerski, Lech Dyblik, Adriana Kalska, Klaudia Halejcio, Olga Borys, Elżebieta Jarosik, Aleksandra Nieśpielak
Bilety: 75 zł, 70 zł, 65 zł, 45 zł.

CZYTAJ WIĘCEJ

Bilety

Brak wydarzeń

Brak wydarzeń

Recenzje

Mile spędzony czas.Szkoda tylko,że sala BCK pozostawia wiele do życzenia.
Spektakl rewelacyjny, dawno z żoną tak dobrze się nie bawiliśmy. Wspaniała profesjonalna gra aktorów, humor na wysokim poziomie, polecam z pełną odpowiedzialnością
super spektakl super zabawa godne polecenia każdemu kto choć na chwilę chce się oderwać od codziennej szarej rzeczywistości pozdrawiam
Cudownie zagrana komedia szkoda tylko że aktorzy nie znaleźli czasu dla publiczności po przedstawieniu...
Byliśmy z Żoną na tym przedstawieniu i wyszliśmy bardzo zasmuceni - bardzo niskim, wręcz żenującym poziomem artystycznym współczesnego teatru. Jedyne co pozytywnego udało nam się uzyskać oglądając tę sztukę, to że sztuka ta pokazała nam dobrą ilustrację, czym są tzw. "żarty poniżej pasa", czy też "humor rozporkowy". My tymczasem, i sądząc z reakcji wielu widzów, oczekiwaliśmy wysokiego poziomu artystycznego, obcowania z kulturą tzw. wyższą, czego można byłoby się spodziewać idąc do teatru - tymczasem otrzymaliśmy żarty na poziomie - dosłownie – fizjologii. Pprzykładowo, artyści często próbowali konstruować zabawne sytuacje wokół gry słów związanej z dosadnym lub nawet wulgarnym nazywaniem intymnych części ciała. To są żarty, które bywają częste wśród nastolatków, gdzie pokazują (czasem niestety właśnie w wulgarny sposób) ich fascynację dla odkrywanej na tym etapie fizjologii człowieka, częściami ciała, wydalaniem. To niesłychane, że wydalanie również było używane przez artystów jako środek sceniczny, środek artystycznego wyrazu w tej sztuce. Symbolem wręcz był wychodek - wokół którego zbudowana została scenografia sztuki. Jest to naszym zdaniem zaprzeczeniem wyższej kultury, po którą przychodzimy do teatru. Ze sceny padały słowa wulgarne, wszystkie postaci były przedstawione jako plugawe, brzydkie - kierujące się niskimi pobudkami. Było nam smutno na tym spektaklu. Widzieliśmy widzów, którzy ubrali się elegancko na to przedstawienie, panowie w garniturach, pod krawatami, ich żony w pięknych sukniach. Tymczasem przekaz sceniczny był prymitywny. Czy po to chodzimy do teatru? Czy taki plugawy świat chcemy pokazać innym, naszym dzieciom, młodzieży, sami do niego aspirować? Czy pokazano nam w tej sztuce cokolwiek, co mogłoby nas uskrzydlić? Zbudować naszą dumę, pokazać wyższe warstwy człowieczeństwa, w których moglibyśmy aspirować? Nie. I to nie jest tak, że komedia nie może nieść pozytywnych wartości. Były takie komedie, widzieliśmy je, ale to nie była ta sztuka. Bardzo przykre jest też to, że "rozporkowość" tego spektaklu i wulgarny język używany ze sceny przez artystów nie zostały zapowiedziane na afiszach anonsujących występ. Nie wiedzieliśmy, że to właśnie dla nas przygotowano. Zadaliśmu sobie jeszcze jedno pytanie po obejrzeniu tej sztuki: z jaką wartością przyjechali do nas artyści tego teatru? Jaką wartość chcieli nam przekazać? Ktoś z widzów powiedział nam - że może chcieli nam pokazać co to jest taki "chłopski żart". Ale my właśnie jesteśmy ze wsi, i to my byliśmy zażenowani prymitywnymi żartami na poziomie "rozporka". Mamy też na wsi rodzinę - to są bardzo piękni, pobożni, kulturalni ludzie. Nauczyciele, rolnicy. Pomagają sobie nawzajem w pracach polowych, uczą nawzajem swoje dzieci (jesteśmy z rodziny nauczycielskiej). Ciężko przy tym pracują w polu. Również inni Gospodarze - to ludzie honoru, uczciwi, ludzie ciężkiej pracy, uczynni, szanujący swoją trdycję i ceniący społeczność, w której żyją. Wyszliśmy więc ze spektaklu z pytaniem do artystów: czy nic więcej nie macie nam do powiedzenia gdy przyjeżdżacie do nas, a my przyjdziemy do Waszego teatru, niż tylko "humor rozporkowy"? Czy to jest Wasz poziom? Czy tak wygląda świat Waszych myśli? I jeszcze jeden komentarz z widowni po obejrzeniu sztuki - też skierowany w stronę artystów. Ktoś powiedział: "to zwykli hochsztaplerzy"; kończą studia w szacownych uczelniach, tam otrzymują piękne tytuły, posady. Są zapraszani do audycji i programów telewizyjnych. Mają dostęp do szerokich strumieni pieniężnych, które przepływają przez rynek medialny, reklamowy, showbiznesu. A to co produkują - to właśnie sztuka. W tym wypadku była to sztuka niska, pełna wulgarności i prymitywnych odniesień. Uwarzajcie, Panowie i Panie "artyści", żeby ktoś się kiedyś na tym nie połapał, bo będzie Wam wstyd (choć już dziś powinno być).
Dobry spektakl, sporo śmiechu. Wielki minus- okropna akustyka w operze białostockiej. Siedzieliśmy w XIII rzędzie i mam wrażenie, że już od VIII rzędu ludzie nie reagowali na tekst z powodu fatalnej akustyki lub marnego nagłośnienia. Szkoda!!!
Fatalna akustyka sali, nigdy więcej w tym miejscu
Bardzo fajna obsada, przedstawienie super ! Polecam ! Niestety, organizacja trochę szwankowała...
po co ta długa przerwa,bilety w jednakowej cenie na miejsca, gdzie trzeba siedzieć bokiem i wychylać się żeby zobaczyć cała scenę
Komedia lekka i przyjemna, super dialogi. Aktorzy dali z siebie wszystko. No ale publiczność pozostawia wiele do życzeni. W każdym rzędzie świecące telefony. Pan w XII rzędzie rozmawiający przez telefon - co prawda schował sie pod marynarkę, żenada!!!! Pani w XIV rzędzie dwa razy odebrała dzwoniący telefon, zwróciłam jej uwagę - nawet nie przeprosiła, wyglądała jakby dopiero wróciła z zakupów ( ubrana w dżinsy, byle jaką bluzkę i przetłuszczone włosy, chyba nie bardzo wiedziała po co przyszła do teatru. Dochodzę do wniosku, że nasze społeczeństwo dziczeje, poco im teatr???????????
Super spektakl . Uśmiech nie znikała z twarzy przez cały czas trwania

Polecane