spektakl

Kantor_Tropy:COLLAGE

spektakl

Kantor_Tropy:COLLAGE

Kantor_Tropy:COLLAGE - Bilety na spektakl teatralny

Kantor_Tropy:COLLAGE | Bilety Online, Opis, Recenzje | 2020, 2021

Serdecznie zapraszamy na spektakl polsko-japońskiej produkcji Kantor_Tropy: COLLAGE w wykonaniu Amareya Theatre & Guests, który odbędzie się 17 listopada o godzinie 19:00 na SCENIE NCK.

17 listopada 19:00 Scena NCK

Koncept i reżyseria: Katarzyna Pastuszak
Choreografia: Katarzyna Pastuszak, Yuko Kawamoto
Kompozycja muzyczna i wykonanie muzyki na żywo: Joanna Duda
Wykonanie: Kawamoto Yuko, Rui Ishihara, Katarzyna Pastuszak, Ishimoto Kae, Ichi Go, Aleksandra Śliwińska, Daniela Komędera, Jan Grządziela, Przemysław Jurewicz, Agnieszka Kamińska
Obiekty: Adriana Majdzińska, Grażyna Tomaszewska-Sobko
Kostiumy: Daisuke Tsukuda
Reżyseria świateł: Bartosz Cybowski
Premiera: 14.10.2015, Nowa Synagoga – Gmina Żydowska Wyznaniowa w Gdańsku

Projekt realizowany przez K. Pastuszak w ramach stypendium „Młoda Polska 2015” MKIDN i dofinansowany ze środków Miasta Gdańsk

PREZENTACJA SPEKTAKLU ODBYWA SIĘ PRZY WSPÓŁPRACY Z INSTYTUTEM MUZYKI I TAŃCA W RAMACH PROJEKTU „Scena dla Tańca”

Kantor_Tropy: COLLAGE to spektakl łączący taniec współczesny, taniec butō, sztuki wizualne i muzykę nowoczesną. Spektakl miał premierę w październiku 2015 w Gdańsku roku w ramach polsko-japońskiego projektu „Kantor_Tropy” realizowanego przez Amareya Theatre & Guests w ramach „Roku Tadeusza Kantora” przy wsparciu MKIDN i Urzędu Miasta Gdańsk. Spektakl został bezpośrednio zainspirowany głęboką i nieopisaną dotąd relacją między tańcemAnkoku butō Hijikaty Tatsumiego – kluczowej postaci japońskiej awangardy a koncepcjami estetycznymi i praktyką artystyczną Tadeusza Kantora. W spektaklu udział biorą artystki Teatru Amareya, Daniela Komędera, Jan Grządziela oraz japońscy tancerze butō - Yuko Kawamoto, Kae Ishimoto, Ichi Go, Rui Ishihara. Muzykę skomponowali i wykonują na żywo Joanna Duda. Autorem kostiumów jest japoński projektant – Rebelis (Daisuke Tsukuda), zaś obiekty zaprojektowały rzeźbiarki – Adriana Majdzińska i Grażyna Tomaszewska-Sobko. Spektakl jest niewątpliwie jedną z ciekawszych propozycji w aktualnym krajobrazie polskiego tańca, nieustannie dialogującego z własną historią i duchem czasów. W 2016 spektakl „Kantor_Tropy: COLLAGE” zwyciężył w kategorii „Najlepszy spektakl OFF-OFF” w rankingu Gazety Świętojańskiej.

„Działając w oddaleniu geograficznym, Hijikata i Kantor podejmowali tematy pamięci, śmierci i rozkładu. Kantor za pośrednictwem śmierci wydobywał życie, Hijikata w swoim Ankoku butō ukazywał piękno brzydoty. W nader precyzyjnie skomponowanym obrazie scenicznym obaj próbowali jednocześnie wskrzesić coś co przeminęło i ukazać kruchość człowieka stojącego wobec nas - tu i teraz. Idąc śladami Kantora i Hijikaty szukamy punktów stycznych dla nas - osób urodzonych na przełomie 1970/80. Wybieramy trzy ważne daty - 1945, 1986, 2011 - i stawiamy pytanie kim jest człowiek pokryty pyłem przeszłości, człowiek ery psychologicznego, cyfrowego i ekologicznego zanieczyszczenia.” [Katarzyna Pastuszak]

Z recenzji:

Collage Katarzyny Pastuszak łączy z twórczością Kantora bardzo wiele bezpośrednich tropów – od wątków Holocaustowych przez uniwersalizm zabijania i tańca śmierci, na materialności i cielesności kończąc. [Weronika Łucyk, „Nieoczywiste podróże. Na polsko-japońskich szlakach choreograficznych tropami Kantora”, http://www.taniecpolska.pl/krytyka/315; 7 grudnia 2015]

„Przedstawienie Pastuszak zaczyna się od tańca drewnianych skrzyń, którymi operują, umieszczeni w ich wnętrzach, tancerze. Materia nieożywiona zdaje się przygniatać działające podmioty – to, dość oczywiste, nawiązanie do działalności Kantora, który pozwalał maszynom niweczyć trudy aktorów, dopominając się niejako o przywrócenie lub raczej nadanie rzeczom prawa do sprawczości. Skrzynki ostatecznie zostają złożone w scenę, która jawi się reminiscencją z Wielopola, Wielopola… Trupa aktorek zastyga na niej w kształcie symulującym instalację znaną z Umarłej klasy. Mamy tutaj do czynienie z erotyzacją relacji między postaciami i jednoczesną karykaturyzacją języka. Co ciekawe, Pastuszak niejako uwspółcześnia wydźwięk płynącego ze sceny bełkotu – w pewnym momencie jedna z tancerek mówi: „jest sztuka dobra i jest sztuka zła”, co wydaje się cytatem żywcem wyjętym z przemówienia Jarosława Kaczyńskiego, w którym prezes wyłuszczał swoje pojmowanie wolności słowa. Tancerze operują ruchem kalekującym. Perwersja miesza się tutaj ze wzniosłością. Mamy do czynienia z eksplozją rubaszności i niestosowności. Dominuje estetyka profanacji – w tej stylistyce zostaje przedstawiona uroczysta wieczerza, która prędko przeradza się w wulgarną stypę. Ukatrupiony mężczyzna okazuje się fetyszem, trupim obiektem pożądania, z którym obcowanie prowadzi do eksplozji seksualno-groteskowego szaleństwa. Choreografka wyciągnęła bowiem z twórczości Kantora to wszystko, co niestosowne, dwuznaczne, podniecające, a więc charakteryzujące się wątpliwą, by tak rzec, moralnością. Spotęgowane zatarcie granicy między sacrum a profanum, zdaje się zaczepną odpowiedzą Pastuszak na pęczniejącą hipokryzję „panów od kultury”, dzięki którym coraz więcej artystów, powtarza za Kantorem, chociaż – oczywiście – w innym kontekście „w ojczyźnie własnej odnalazłem piekło”. [Alicja Müller, „Kantor po Japońsku (KANTOR_TROPY)”, Teatralia Kraków - Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 150/2015, http://www.teatralia.com.pl/kantor-po-japonsku-kantor_tropy/,13 listopada 2015]

fot. Natalia Grzebala

CZYTAJ WIĘCEJ

Bilety

Brak wydarzeń

Brak wydarzeń

Recenzje

Kantor_Tropy to NIE jest zwykły spektakl, który w sposób szablonowy odzwierciedla rzeczywistość. Zwykle dialogi znacząco ułatwiają interpretacje tego co widzisz, jednak tutaj słyszysz jedynie bełkot (z jednym wyjątkiem). Zdawać by się mogło, że w tym przypadku dialogi między postaciami mogłyby wręcz przeszkadzać. Przedstawienie jest pełne sprzeczności- raz aktorzy są pogrążeni w marazmie innym razem ogarnięci szaleńczym śmiechem i to kiedy...- nad męskimi zwłokami, które budzą w nich dzikie emocje, pragnienia i instynkty. Brzydota, karykatura ludzkich żądz i piękno ludzkiego ciała dobrze ze sobą współgrają. Siedząc na widowni nie rozumiesz tego co widzisz, jednak w pełni odczuwasz emocje płynące ze sceny. Ponadto muzyka i gra świateł dobitnie dopełniają całości dzieła. Odchodzisz z niedosytem. Dziękuje, że mogłam to zobaczyć. Polecam każdemu.

Polecane