od 23.01.2027
Koza& Kuba Więcek
Pięć lat, trzy płyty i jeden z najbardziej nieoczywistych duetów na polskiej scenie muzycznej. Koza & Kuba Więcek po raz pierwszy wyruszają w trasę podsumowującą cały dotychczasowy dorobek. We Wrocławiu usłyszycie ich w wersji, jakiej jeszcze nie było – z pełnym bandem i nowymi aranżacjami. Złapcie bilety i przekonajcie się o tym na własne uszy.
Wspomnienie „Człowieka zwanego ciszą”
Najnowsza płyta duetu ukazała się w maju i najlepiej pokazuje, w którą stroną zmierzają artyści. To wciąż spotkanie współczesnego jazzu z eksperymentalną produkcją hiphopową, ale sampling potraktowany jest tu mniej jak technika, a bardziej jak osobny język. Całość spina perspektywa kogoś, kto patrzy na wszystko z dystansu – poetycki, miejscami niemal metafizyczny rap Kozy zderza się z surowym, ulicznym flow i zostawia wrażenie, jakby rzeczywistość na chwilę oddaliła się o krok.
Sporo tu żywych, akustycznych instrumentów i freestyle'u, jakby duet chciał nagrać nowy standard, zanim ktokolwiek zdąży go tak nazwać, a lo-fi'owa faktura nie tyle brudzi brzmienie, ile pogłębia nostalgię wpisaną w teksty. Zespół, mający na koncie występy na festiwalach takich jak Open’er czy Tauron Nowa Muzyka dokłada do tego mnóstwo ukłonów w stronę klasyków kina, literatury i muzyki.
Z Berlina do Wrocławia w 5 lat i 3 płyty
Historia zaczyna się w Berlinie. Kuba Więcek, wtedy już rozpoznawalny muzyk jazzowy, szukał brzmień dalekich od tego, co grał do tej pory. Koza (Kamil Białaszek), raper, poeta i dramaturg z Raszyna, szukał dokładnie tego samego, tylko z drugiej strony sceny. Z Kozą połączyło mnie to, że każdy z nas chciał uciec od swoich gatunków – mówił Więcek w rozmowie dla Czwórki przy okazji premiery „Nieba nad Berlinem” w 2021 roku. Tytuł płyty odsyła do filmu Wima Wendersa, ale najważniejsze jest to, co za nim stoi: miasto, w którym obaj artyści próbowali dorosłego życia, i muzyka, która powstawała w tempie, jakiego wcześniej żaden z nich nie znał.
Od debiutu minęło pięć lat i dwie kolejne płyty. W tym najnowsza „Człowiek zwany ciszą”, którą Bartek Chaciński w „Polityce” postawił w gronie najlepszych polskich albumów początku roku. Krytyk chwalił przede wszystkim to, jak bardzo dojrzał Koza jako narrator (Teraz praktykuję umiar – deklaruje sam raper w jednym z utworów). Bity Więcka porównał do tych, które słyszymy u Hoshii, oceniając, że biją na głowę produkcje, jakie w swojej karierze dostali najwięksi gwiazdorzy polskiego rapu.
Więcek przy okazji ma na koncie Fryderyka, Paszport „Polityki”, Olśnienie Onetu i miejsce na liście amerykańskiego „Downbeatu” wśród muzyków, którzy mogą zdefiniować brzmienie jazzu w najbliższych latach. Dwa lata temu objął też artystyczny ster festiwalu WROsound, ściągając do Wrocławia takich artystów jak Son Lux, Kokoroko, Alice Phoebe Lou czy YĪN YĪN. Koza z kolei równolegle rozwija się jako dramaturg. Jego rapowa adaptacja „Pana Tadeusza” z Krzysztofem Garbaczewskim była jedną z głośniejszych premier teatralnych ostatnich sezonów.
Eksperyment na żywym organizmie
To pierwsza trasa duetu, która zbiera utwory ze wszystkich trzech płyt w zupełnie nowych, live-bandowych aranżacjach. Na scenie usłyszymy pełny skład zdolny przełożyć studyjne eksperymenty na nieprzewidywalny koncert.
Występy opierają się na bezpośredniej relacji z publicznością. Połączenie hip-hopowego cyphera z jazzową improwizacją sprawia, że każdy koncert jest wyjątkowy, a widzowie są w niego wciągnięci nie mniej niż muzycy na scenie.
Rap i jazz schodzą z utartych ścieżek
Jeśli szukacie koncertu we Wrocławiu, który łączy dwa pozornie odległe światy, to jest właśnie wasz moment. Rap, który nie boi się ciszy. Jazz, który nie boi się ulicy. Koza & Kuba Więcek – podsumowanie całej ich drogi w jeden wieczór. Przychodźcie, resztę załatwi scena.
Koza& Kuba Więcek
1️⃣ Gdzie wystąpi Koza& Kuba Więcek?
2️⃣ W jakich obiektach wystąpi Koza& Kuba Więcek?
Recenzje i opinie: Koza& Kuba Więcek
Brak recenzji