spektakl

Pieśń humbaka - monodram

spektakl

Pieśń humbaka - monodram

Pieśń humbaka - monodram - Bilety na spektakl teatralny

„Pieśń humbaka” to monodram na podstawie tekstu Pawła Błacha w interpretacji i wykonaniu Marcina Fortuny.

Gdzie leży granica człowieczeństwa? Gdzie leży Twoja granica? Tożsamość może być ciężarem. Eksperymentujesz z nią. Jak daleko posuniesz eksperyment nie tracąc siebie kimkolwiek ''ja'' jest? Co JEST między pieśnią humbaka a gestem metalowej ręki? Pomiędzy ciałem a maszyną? Ty.

Marcin Fortuna – aktor sceny off (nagroda Jana Peszka za spektakl "Audiencja" w 2017 r., II nagroda w Konstelacjach Teatralnych za spektakle "Audiencja" oraz "Łysa Śpiewaczka" w 2016 r.). Redaktor radomskiego zina "Bunkier". Muzyk projektów: Sordina Trąb Yerycha, Manekin Tango, MIR.

Paweł Błach – animator kultury, społecznik, popularyzator nauki, pasjonat nauki i literatury oraz nowych technologii. Odpowiedzialny za organizację wydarzeń kulturalnych w MOK „Amfiteatr” w Radomiu.

Bilety: 10 zł w przedsprzedaży i 15 zł w dniu wydarzenia na biletyna.pl w sprzedaży od 25 maja.
Liczba miejsc ograniczona.

Liczba miejsc ograniczona.
Miejsce: Kawiarnia Artystyczna, ul. Parkowa 1

CZYTAJ WIĘCEJ

Bilety

Brak wydarzeń

Brak wydarzeń

Recenzje Pieśń humbaka - monodram

Nie miałam pojęcia czego się spodziewać po tym spektaklu, a jednak było wspaniale. Dający do myślenia tekst oraz bardzo kreatywne podejście do scenografii i ruchu scenicznego.
„Nie macie czasem obrzydzenia do własnych ciał?” – pierwsza kwestia monodramu wybija ze strefy komfortu, do której nie wracamy do końca przedstawienia. „Przyjrzyjcie się, dotknijcie i pomacajcie” zachęca nas autor Paweł Błach. Swoim tekstem zmusza widza do przepracowania treści, zajęcia stanowiska; nikt na widowni nie usiedzi obojętny. „Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce” Terencjusza w znaczeniu dosłownym, cielesnym. Ale nie tylko. Tekst jest pełen dygresji, chociażby: jakie relacje nawiąże AI z człowiekiem? Czy skopiuje ludzką pogardę do form niższych ewolucji, czy też zacznie z nami cierpliwie rozmawiać na zasadzie mówił dziad do obrazu? Scenografia jest mocną stroną przedstawienia, bo jej praktycznie nie ma. By nie zdradzać wszystkich szczegółów napiszę tylko, że z pomocą lampki i stroboskopu Marcin Fortuna (reżyser i aktor), wyczarowuje przed widzem przestrzeń, akcję i emocje. Tych ostatnich nie brakuje w godzinnym spektaklu, Marcin gra całym sobą, płynnie zmieniając role. Tylko od niego zależy jak wybrzmi „Pieśń Humbaka”, a ten głos przenika widza na wskroś. Jak on to robi? Rozpina guzik koszuli i już jest inną postacią. Aby nie było tylko pozytywnie dodam, że to teatr dla ciekawych i odważnych. Paweł i Marcin robią wszystko, aby skłonić nas do zajrzenia w jądro ciemności i zastanowić się nad wydobytym stamtąd obrazem. Twórcy zadowoleni, że premiera w Amfiteatr zdążyła odbyć się przed wprowadzeniem epidemicznej, strefy czerwonej. Ten kolor gra w przedstawieniu istotną rolę, ale o tym przekonajcie się Państwo sami.

Polecane z kategorii spektakl